Pytanie do eksperta: Dysplazja stawów biodrowych

Już dziś ruszam z nowym cyklem na blogu. Zapraszam ekspertów z różnych dziedzin do rozwiania wątpliwości w kwestiach z zakresu rozwoju i opieki nad dziećmi oraz wszystkiego co dotyczy ich mam. Jako pierwszą mam zaszczyt gościć mgr Katarzynę Muchę – fizjoterapeutę specjalizującą się w rehabilitacji zaburzeń rozwojowych niemowląt i dzieci, rehabilitacji przeciwobrzękowej (terapia drenażem limfatycznym) oraz pomocą w doborze i sposobie używania zaopatrzenia ortopedycznego i środków pielęgnacyjnych. Zajmuje się także propagowaniem wiedzy fizjoterapeutycznej na własnym portalu http://osobistyfizjoterapeuta.pl .Prywatnie mama dwójki dzieci.

Psychomami: Zacznijmy od początku – czym jest dysplazja stawów biodrowych?

Katarzyna Mucha: Stawy biodrowe kształtują się łonie matki i kiedy dziecko się rodzi głowa kości udowej powinna pasować do panewki kości biodrowej. Obie te struktury możemy sobie wyobrazić zaciskając jedną dłoń w pięść (głowa k. udowej) i drugą dłonią tą pięść obejmujemy (panewka stawu). Kiedy poruszamy zaciśniętą pięścią nie powinna ona mieć możliwości opuszczenia dłoni którą ją obejmuje. Tak obrazowo można przedstawić prawidłową pracę stawu biodrowego. Jeśli elementy stawu nie są odpowiednio dopasowane mówimy o dysplazji stawów. Stan taki z czasem powoduje, że kość udowa, w miarę zwiększania się siły mięśni i ich napięcia, zostaje trwale wysunięta z panewki poza staw. Dochodzi wtedy do zwichnięcia stawu.
Dysplazja to w najogólniejszym ujęciu niedorozwój stawu. Dokładna przyczyna występowania jest nieznana. Nie można jej wykryć, ani jej przeciwdziałać w okresie płodowym. Występuje u 4-6 % rodzących się dzieci, z czego ok. 5 razy częściej u dziewczynek. Dysplazja najczęściej jest jednostronna, ale może dotyczyć obu bioder.

PM: W jaki sposób diagnozuje się to schorzenie?

KM: Dysplazja w różnych okresach życia Malucha jest diagnozowana poprzez inne objawy:
• niestabilnością biodra, czyli przesuwaniem się kości udowej poza granice stawu – powoduje to wyczuwalne w kilku pierwszych tygodniach życia dziecka przeskakiwanie w stawie biodrowym podczas odwiedzenia i przywiedzenia nóżek (czasem podczas normalnej pielęgnacji, choć zazwyczaj dopiero w trakcie badania lekarskiego)
• po okresie noworodkowym dominuje ograniczenie odwiedzenia nóżek w biodrach (czyli trudności w ich odchyleniu na boki)
• następnie dysplazja zaburza chód (chód kaczki, utykanie) i objawia się różnicą w długości kończyn
Pierwsze badanie następuje od razu po porodzie, kolejne przy wypisie ze szpitala. Jeśli wtedy coś zaniepokoi lekarza to rodzic dostaje dla dziecka skierowanie na USG stawów biodrowych i rozpoczyna się leczenie.
Nie wykonuje się „na wszelki wypadek” badania USG stawów biodrowych w pierwszych 3 tygodniach życia. Badanie to wykonane w ciągu pierwszych 2—3 tygodni życia dziecka często daje wynik niejednoznaczny – obraz trudno ocenić lub wykazane nieprawidłowości same cofają się do 6.—8. tygodnia życia dziecka, a badanie i tak trzeba powtórzyć w późniejszym okresie. W razie wskazań do badania USG bioder pierwszą wiarygodną ocenę można przeprowadzić około 6. tygodnia życia dziecka. USG stawów biodrowych należy koniecznie wykonać u niemowląt z grupy ryzyka dysplazji.

PM: Czy istnieją czynniki zwiększające prawdopodobieństwo wystąpienia dysplazji?

KM: Owszem, te czynniki to:
• czynniki genetyczne – wystąpienie dysplazji u rodziców, rodzeństwa.
• płeć żeńska – w czasie porodu wytwarzana jest duża ilość hormonu RELAKSYNY oraz ESRTOGENÓW. Ma to pozytywny wpływ na mamę jednak powoduje u płodu rozluźnienie elementów stawów – torebki stawowej, ścięgien, więzadeł. Te struktury stają się nadmiernie elastyczne i jednocześnie niestabilne.
• czynniki wpływające na ułożenie w czasie ciąży tak że dodatkowo ograniczone są ruchy płody, np. ułożenie miednicowe w brzuchu mamy, małowodzie, wysoka waga urodzeniowa, ciąża mnoga.
Dodatkowo zaniepokoić nas mogą następujące objawy:
• dziecko sprawia wrażenie, że nie może rozchylić nóżek na boki
• nienaturalnie lub nierówno układa nogi
• wyczuwasz opór, a dziecko płacze, gdy dotykasz jego nóżek lub poruszasz nimi
• jedna nóżka wydaje ci się dłuższa od drugiej
• fałdki między pośladkami a udami układają się nierówno po obu stronach
Są to objawy, które nie muszą świadczyć o wadzie stawów biodrowych maleństwa. Jeśli jednak je dostrzegasz, na wszelki wypadek poradź się lekarza lub fizjoterapeuty.

PM: Gdy diagnoza zostanie już postawiona, jak wygląda leczenie?

KM: Leczenie dysplazji polega na powolnym, stopniowym pokonywaniu oporu skróconych mięśni, powodujących ograniczenie odwiedzenia, aż do uzyskania pełnego odwiedzenia. Istotą leczenia jest ukierunkowanie głowy kości udowej na dno panewki. Aby utrzymać takie ustawienie biodra, stosuje się różnego rodzaju zaopatrzenie ortopedyczne np. szynę Koszli. Samo leczenie nie jest istotą tego wpisu – ważne, że dysplazję można skutecznie wyleczyć metodami nieoperacyjnymi, jeśli tylko zostanie ono odpowiednio wcześnie rozpoczęte. Leczeniem powinien się zajmować lekarz ortopeda dziecięcy we współpracy z fizjoterapeutą. Im później rozpozna się dysplazję lub zwichnięcie stawu, tym dłuższy czas terapii i gorsze mogą być wyniki leczenia.

PM: Profilaktyka stawów biodrowych, czyli co robić, gdy bioderka rozwijają się w granicach normy fizjologicznej albo w normie?

KM: Odpowiedź jest prosta – należy zapewnić jak największą swobodę ruchu w stawach biodrowych.
Oto kilka rad jak prawidłowo pielęgnować Dziecko i dbać o jego rozwój:
• dbaj o bioderka niemowlaka podczas zmiany pieluchy, noszenia dziecka, podnoszenia, ubierania – zabezpieczając ich pozycję.
• zapewniaj maluchowi maksymalnie możliwą swobodę ruchów, w różnych pozycjach, w różnych sytuacjach.
• Malec musi mieć możliwość kopania nóżkami, kiedy chce i jak chce, zarówno w leżeniu na plecach jak i na brzuszku.
• pieluchy jednorazowe jak i wielorazowe są robione w taki sposób, że zabezpieczają prawidłową pozycję bioderek małego dziecka.
• nie prostuj dziecku nóżek w czasie zabiegów pielęgnacyjnych czy zabawy.
• nie podnoś dziecka za nóżki przy zmianie pieluchy, przebieraniu; unoś delikatnie i nie za wysoko pośladki, wkładając swoją rękę pod kość krzyżową dziecka.
• nie owijaj dziecka z wyprostowanymi nóżkami, nawet tzw śpiworki są u dołu rozszerzane aby zapewnić swobodę ruchów nóżkom.
• ubieraj luźno malucha, ubranka malucha powinny być na tyle luźne żeby nie powodowały ograniczenia żadnego z ruchów.
• noś dziecko z szeroko rozstawionymi nóżkami.
• szerokie pieluchowanie – to nie profilaktyka, ale leczenie, gdy musimy przytrzymać struktury stawu, aby się nie przemieściły. Kiedy zdrowo rozwijającym się biodrom zafundujemy szeroką pieluchę, możemy im zaszkodzić w rozwoju zbyt ograniczając ich ruchy i w ogóle ruchliwość całego niemowlęcia. Czasem nawet w trakcie leczenia niektórzy lekarze odchodzą od tej metody.
• leżenie na plecach, na brzuchu i zmiany pozycji, a następnie samodzielne zmiany pozycji są potrzebne w rozwoju. Ale zmuszanie do pozostawania w jednej pozycji cały czas to ograniczanie naturalnej ruchliwości dziecka, a ta najlepiej służy rozwojowi.
• dociskanie pupy do podłoża w leżeniu na brzuszku – oraz inne ćwiczenia, mogą tylko zaszkodzić malcowi. Tego typu działania zostawić lepiej terapeucie, a dziecku dać maksimum swobody.
• chustowanie – nie szkodzi biodrom Malucha – odpowiedni dobór chusty i sposobu noszenia pozwala na noszenie już od narodzin. Osoba nosząca powinna być jednak właściwie przygotowana – najlepiej przez instruktora chustonoszenia – oni rozwieją wszystkie wątpliwości i doradzą najlepsze rozwiązania jak nosić.
• nie przyspieszaj rozwoju – pionizacji, siedzenia, chodzenia – Maluch te umiejętności ma osiągnąć samodzielnie.
• nie używaj chodzików do nauki chodu.
• inne akcesoria do nauki chodzenia też należy używać rozważnie, a najlepiej wcale – wszystko o chodzeniu i używaniu do tego „pomocy” jest tu: http://osobistyfizjoterapeuta.pl/blog/samodzielne-chodzenie-malucha .

PM: Dziękuję za rozmowę 🙂

4 thoughts on “Pytanie do eksperta: Dysplazja stawów biodrowych

  1. Cenne informacje! Siedemnaście lat temu (no prawie), jak stwierdzono dysplazje u mojej młodszej siostry, temat był nieznany lub znany nieco mniej, a dziecko w szelkach przykrywane kocykiem…

  2. Bardzo mądry i przydatny wpis szczególnie dla młodych mam. Pamiętam jak na początku nie rozumiałam po co każą mi chodzić z maluchem do ortopedy a to przecież bardzo ważne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *